Gdy ktoś szuka usługi „w pobliżu", rzadko przewija do klasycznych niebieskich linków. Patrzy na mapę - trzy firmy w lokalnym pakiecie - i wybiera spośród nich. Jeśli prowadzisz lokalny biznes, ten mały kafelek to najcenniejsza działka w internecie, a żeby ją zdobyć, nie potrzebujesz nowej strony.
Twoja wizytówka to powierzchnia rankingowa
Google traktuje wizytówkę firmy jako żywy sygnał trafności i zaufania. Firmy, które pojawiają się jako pierwsze, zwykle mają kilka mało efektownych cech wspólnych:
- Kompletne informacje. Kategorie, atrybuty, godziny, obszar działania i dane kontaktowe - wszystko uzupełnione i poprawne.
- Stały dopływ opinii. Liczy się i świeżość, i liczba. Pięć opinii w tym kwartale bije pięćdziesiąt sprzed trzech lat.
- Bieżąca aktywność. Zdjęcia, posty i odpowiedzi na pytania mówią Google, że firma żyje i jest pielęgnowana.
Lista startowa na 30 minut
Możesz ruszyć z miejsca w jedno popołudnie:
- Wybierz najbardziej konkretną kategorię główną - a potem dodaj kategorie dodatkowe dla reszty tego, co robisz.
- Dodaj prawdziwe zdjęcia: lokal, zespół, realizacje. Unikaj stocków.
- Napisz krótki, uczciwy słowami kluczowymi opis tego, co i gdzie robisz.
- Ustaw prosty, powtarzalny sposób proszenia zadowolonych klientów o opinię.
Potem połącz to ze stroną
Wizytówka sprawia, że Cię znajdują; strona domyka. Zadbaj, by oba źródła były spójne - ta sama nazwa, adres i telefon - i by link z wizytówki prowadził na stronę, która odpowiada na intencję szukającego w jednym ekranie, a nie na karuzelę ze strony głównej.
Lokalna widoczność to nie jeden wielki ruch. To kilkanaście małych, konsekwentnych, które kumulują się w „oczywisty wybór w okolicy".